Jawa 350TS, typ 638, rocznik '90
oto mój motocykl i efekt zimowej nudy
small001.jpg (15241 bytes) small016.jpg (13499 bytes) small024.jpg (15949 bytes) small010.jpg
marzec 2oo4

ten sam sprzęt + tarczówka
threefifty077.jpg (168 kbytes) threefifty072.jpg (166 kbytes) threefifty080.jpg (158 kbytes) threefifty081.jpg (158 kbytes)
maj 2oo5

ten sam sprzęt + dwie tarcze z przodu (które okazały się niewypałem)
threefifty1183.jpg (168 kbytes) threefifty1181.jpg (166 kbytes) threefifty1185.jpg (158 kbytes) threefifty1188.jpg (158 kbytes)
lipiec 2oo5


Jawa 350TS, typ 638, rocznik '91
...a tak dla porównania wygląda Jawa 638,
którą poza lusterkami i chlapaczem na przednim błotniku można uznać za oryginał.
Właściciel - Ayor, lokalizacja - Gdynia.
small0.jpg (16047 bytes) small2.jpg (15604 bytes) small3.jpg (15660 bytes) small1.jpg (16876 bytes)
foto na stronie od maja 2oo4

zobacz też: zapłon | układ ładowania | polerka



Elementy nieoryginalne - pochodzenie:

Czas budowy : wehikuł rozwijał się tylko w zimowe sobotnie przedpołudnia przez 3 m-ce

Koszt budowy : Nie jest to ani harley ani japonia, ani sprzęt robiony pod publikę, wiec koszt budowy pozostał na pewno w granicach zdrowego rozsądku. Ograniczył się tylko do zakupu przodu. Remont silnika, procesy obróbkowe - szlif cyl, regen wału, polerka dekli i goleni, szkiełkowanie cylindrów i głowic, przygotowanie pod lakier i lakierowanie - po części zrobione własnoręcznie przeze mnie i po części dzięki uprzejmości znajomych w warsztatach (szlif i wał).

Podsumowanie i różnice w eksploatacji:
  W Suzuki amortyzatory przedniemają skok 110mm, w Jawie - 140mm. Na początku zastanawiałem się czy tak niski skok zda egzamin. W obu przypadkach są to wartości zmierzone przeze mnie. Mimo mniejszego skoku, jakość tłumienia jest na moje oko wiele lepsza od zawieszenia oryginalnego. Generalnie przód jest sztywniejszy. Zmieniła się geometria motocykla - przód jest niżej o parę cm (mniejszy kąt główki ramy) i mniejsza odległość osi sztycy od lag - mniejsze wyprzedzenie. Wszystko to wpłynęło (IMHO) pozytywnie na zachowanie się motocykla, przede wszystkim na winklach - jest zwrotniejszy. Szczerze mówiąc zaczyna mi przeszkadzać marny tył (amortyzatory), którego wcześniej nie odczuwałem.
  Hamulec tarczowyjest zdecydowanie lepszym rozwiązaniem od bębna - można precyzyjniej dozować siłę hamowania. Mimo, że nie zachwyca tak jak heble w nowszych motocyklach, to lepiej hamuje niż standardowa tarcza z eMZety.
   Do minusów mogę zaliczyć nietypowość konstrukcji. Wymiana lampy, błotnika lag jest możliwa tylko na elementy innego pochodzenia. Ogólnie części od GT550 są na miarę unikatu.



Zapłon

Parę słów o układzie zapłonowym, w który wyposażyłem swoją Jawę:

IZI - Inteligentny Zapłon Iskrowy - to układ zapłonowy ze zmiennym kątem wyprzedzenia, którego sercem jest 8 bitowy mikrokontroler rodziny Mid Range firmy Microchip. Przerywacze zostały zastąpione transoptorami szczelinowymi. Zastosowanie przeze mnie czujniki bezstykowe są o wiele dokładniejsze od przerywaczy mechanicznych i co najważniejsze - nie zużywają się i są powtarzalne. Mikrokontroler pobiera sygnał z transoptorów, przetwarza go i w odpowiednim momencie, wyznaczonym na podstawie zaprogramowanej charakterystyki (jednej z czterech) wyprzedzenia zapłonu, wysterowuje tranzystorowym modułem zapłonowym zailającym standardowe cewki zapłonowe Jawy.

    Plusy IZI:

    Minusy IZI:

Jestem autorem IZI - elektronika, oprogramowanie i inne integralne części tego systemu zostały opracowane przeze mnie i jako twórca/autor zastrzegam sobie do nich prawo. Zaznaczam jednak, że systemu IZI nigdy nie sprzedawałem i na razie nie planuję tego robić. Podobnie również nie udostępniam, nie wysyłam, nie sprzedaję : schematów elektrycznych, wzorów płytek drukowanych sterownika i kodu programu mikrokontrolera. Kiedyś na tej stronie znajdowały się schematy modułu zapłonowego (końcówka mocy) przeznaczonego dla tego systemu. Jeżeli spotkałeś się z kims, kto twierdził, że posiada sterownik IZI w swoim pojeździe, możesz to potraktować jako bujdę na resorach.

Gdyby jednak coś się zmieniło - na pewno stosowna informacja znajdzie się na tej stronie.


Układ ładowania

regel.jpg (31525 bytes) lc.jpg (28394 bytes)

  Regulator napięcia pochodzi od poloneza/fiata125. Jest bardziej idiotoodporny i ciężej jest go spalić poprzez odłączenie któregoś z przewodów w trakcie pracy silnika. Regel działał od razu po podłączeniu bez przeróbek. Przerobiłem jednak układ ładowania wg schematu powyżej, by zaoszczędzić trochę miejsca. W efekcie zniknął mi przekaźnik lampki ładowania, a małe gabaryty regulatora stały się kolejnym plusem - dzięki temu w miejsce  przekaźnika zmieścił się moduł zapłonowy - foto powyżej.
  Na schemacie czerwoną ramką zaznaczyłem elementy które dodałem - są to diody wzbudzenia i lampka ładowania. Lampka jest w zasadzie starą lampką ze zmienionymi punktami zasilania w układzie. Diody są to zwykłe diody prostownicze, ja użyłem 1N4007. Zamontowane są w obudowie prostownika - to pordzewiałe na zdjęciu. Dzięki takiemu układowi ładowania pozbyłem się również przewodu 86 ze środka gwiazdy stojana alternatora. Przewód ten służy teraz do zasilania czujników położenia wału.


Polerka

    Końcowy efekt polerki zależy głównie od stopu z jakiego wykonany jest dany element - sprawdź na zdjęciach golenie przednich amortyzatorów i pokrywy silnika - technika polerowania jest ta sama.

   Matowienie aluminium jest związane z procesem utleniania się powierzchni pod wpływem działania otoczenia. Niestety nie mam żadnych informacji jaki stop matowieje szybciej, a jaki wolniej. Więcej mogę powiedzieć o wpływie środowiska - szybciej zmatowieje ten materiał, który będzie traktowany olejem (np. z nieszczelności, wycieku) smarem, mieszanką paliwa z olejem niż ten, który będziemy polewać samą benzyną.    Technika wykorzystana do polerowania aluminium została opracowana przeze mnie metodą prób i błędów. Prezentuje się tak, łopatologicznie:

Dla przykładu - polerka każdego z dekli (pokryw silnika :) zajęła mi około 1,5 do 2h. Jedna rada - jeśli masz słomiany zapał i dużo elementów do polerowania, to nie rób wszystkich na raz, albo zleć to kumplowi, bo czasem nie idzie to tak gładko, jak opisałem. Wypolerowany element nie powinien szybko matowieć - można go przetrzeć co jakiś czas automaxem. Ja robię to w zależności od potrzeby - średnio co 2m-ce, co chyba nie jest często. Na pewno nie warto tego lakierować - polerowanie skutecznie obniża adhezję i na takiej powierzchni lakier po prostu się nie trzyma!

Powodzenia!

Arek

Strona powstała w listopadzie 2oo3 roku.
Optymalizowano pod rozdzielczość 1024x768